Остров Ко Чанг, Таи ланд
23:52 Kasia i Przemo 1 Comments Category : Thailand
Nie będzie notki o Koh Chang! Trochę nam głupio pisać o tym, że mieliśmy ponad 35 stopni i pełne słońce, że całe dnie spędzaliśmy na pławieniu się w cieplejszym oceanie niż temperatura powietrza, że zajadaliśmy przepyszne jedzenie w romantycznej restauracji na plaży i że nurkując oglądaliśmy najpiękniejsze życie podwodne! Wy tam śnieg macie i zimno, to nie będziemy Was dołować. :). Chociaż na nas też powoli czas…
Tak poza tym to aktualnie sezon na duriany. No i stały się one jedym z moich uubionych owoców. Tak, ze swoim cebulowo-ziemniaczanym smakiem, budyniową konsystencją i lekkim odorkiem po otwarciu lodówki :)
A wiecie kogo najwięcej było na Koh Chang? Rosjan! Mieli nawet swój własny kanał w telewizorze! I zagadywali do nas po rosyjsku z taką pewnością, jakbyścmy conajmniej na nich wyglądali…
No, to notki nie będzie, ale będą zdjęcia :).
